Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
mayamar
całe to lato ją dobijało. dzień w dzień mierzyła się ze swoimi wspomnieniami dawnych wakacyjnych dni, gdzie ludzie, bez większych starań, jakoś na siebie trafiali. patrzyła jak dawni znajomi, w pogoni za pieniędzmi, nie bardzo wciąż umiejąc w dorosłość, harują jak woły, by nawzajem sobie udowadniać, że oto coś znaczą w oczach innych. z jej perspektywy, zatracali jakiekolwiek znaczenie. i tak wypełniała sobie czas symbolicznymi spacerami do drogerii, wybierając zawsze mniej zatłoczone uliczki, by uniknąć analizowania po raz kolejny, że w modnym koczku samuraja, w który czesały się mijające ją dziewczyny, wyglądałaby co najwyżej jak zawodnik sumo, no okej, zawodnik sumo na poziomie amatorskim.
— fb.com/prosteformyliryczne
Reposted frompierdolony pierdolony viacalaverite calaverite

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl